O stylach negocjowania napisano już wiele. Oczywiście ja również odniosę się na dalszych stronach do tej tematyki.Chciałabym jednak w tym miejscu zwrócić Twoją uwagę na fakt, że negocjować uczymy sie już od dziecka. Stosujemy wypracowywane przez siebie strategie i taktyki, aby osiągnąć swój zamierzony cel.
I tu przypomina mi się historia grubo przed 10 – ciu laty, kiedy to moje dzieci były jeszcze dziećmi i co i rusz dostarczały wielu sytuacji do analizy tego, jak w małych rozumkach mieści się tyle sprytu, że są w stanie postawić na swoim, a dorosłego „ wyprowadzić w pole”.
Otóż sytuacja wyglądała mniej więcej tak.
Kuba i Karolina bawili się razem w pokoju. Do zabawy potrzebne były im czyste kartki. Niestety nie mieli, ani bloku rysunkowego, ani czystych białych kartek.
I oto słyszę ich rozmowę:
- Kuba idź do taty i powiedz, żeby dał Ci z drukarki dwie czyste kartki.
- Dlaczego ja ? Sama idź, ja tacie w pracy nie będę przeszkadzać.
- Ty idź, bo ty jesteś starszy ! – dyrektywnie stwierdziła Karolina.
Z zaciekawieniem zaczęłam się przyglądać całej sytuacji, bo coś mi mówiło, że znowu wydarzy się coś „niezwykłego”.
Kuba chciał nie chciał, poszedł do pokoju, w którym przy komputerze pracował Ojciec.
- Tato sorry, że ci przeszkadzam daj nam proszę dwie czyste kartki z drukarki bo będziemy się bawić z Karoliną.
Na co ojciec odrywając się od pracy mówi do Kuby:
- Kuba, nie ma takiej możliwości. Wybacz synu, ale mam do wydrukowania za chwile materiał nad którym pracuję i nie wiem czy w ogóle mi starczy. Pobawcie się w coś innego.
- No dobra odpowiedział Kuba i pomaszerował do Karoliny.
Nadstawiłam ucha jeszcze bardziej bo już wiedziałam co za chwilę będzie się działo.
- No gdzie masz te kartki, już wszystko przygotowałam – furknęła Karolina na wchodzącego do pokoju brata.
- Nie mam. Tata za chwilę będzie drukował swoje rzeczy i nawet dla niego nie starczy.
- Z tobą tak zawsze! – wycedziła przez zęby młodsza o trzy lata siostra i wybiegła z pokoju.
Wiadomym było od razu w jakim kierunku zmierza.
- Tato, tato potrzebuję dwadzieścia kartek, mogę wziąć z drukarki?
- Karolina chyba oszalałaś! Nie wiem czy wszystkich kartek jest dwadzieścia, a za chwilę muszę wydrukować swój dokument i sam nie wiem czy mi wystarczy. Przykro mi.
- No, ale tato nie bądź taki mi też są potrzebne te kartki.
- Tak, rozumiem, ale wy z Kubą się bawicie, a mnie kartki potrzebne są do pracy.
- No dobra to daj chociaż dziesięć!
- Czy ty nie rozumiesz co ja do Ciebie mówię! - W głosie ojca wyczuwalne było już zdenerwowanie. - Nie przeszkadzaj mi pracować i idź się bawić do siebie.
- No właśnie chcę to robić. Ale potrzebne mi są kartki. No dobra jak nie chcesz mi dać dwudziestu, ani dziesięciu to daj chociaż dwie. Dwie to już na pewno możesz dać.
Ojciec niewiele myśląc sięgnął do podajnika drukarki i wyciągnął kartki mówiąc:
- Chciałaś dwie, masz trzy i daj mi święty spokój bo muszę pracować.
Karolina z triumfem w oczach wróciła do Kuby:
- Mówiłam, że da! Trzeba wiedzieć jak rozmawiać chłopie!
I w tych słowach zawiera się cała prawda o negocjacjach. Trzeba wiedzieć, jak rozmawiać, jakich stylów negocjowania używać tak, aby maksymalnie przybliżyć prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu.
A o tym już niebawem …
Certyfikowany Trener Biznesu
Możesz wykorzystać ten artykuł bezpłatnie na własnej stronie internetowej, albo w czasopiśmie drukowanym przestrzegając poniższych warunków:
1. Nie będziesz zmieniać tekstu bez porozumienia się ze mną.
2. Pod tytułem ukaże się moje imię i nazwisko.
3. Na dole artykułu/tekstu zamieszczona będzie następująca informacja (a w internecie, będzie aktywny również link do mojej strony):
Anna M. Łabuz – certyfikowany trener biznesu oraz ceniony konsultant do spraw rozwoju biznesu. Na co dzień prowadzi szkolenia z zakresu szeroko rozumianej skutecznej komunikacji w biznesie.
Już dzisiaj możesz odwiedzić jej stronę http://www.annalabuz.pl gdzie znajdziesz wiele podobnych artykułów.